Aaaaa ludzie ratujcie mnie, Aniołek B. mnie zabije!!!
Przepraszam, przepraszam, przepraszam!!!
Ale nie miałam pomysłów, a potem internet mi odcięli.
Proszę o ułaskawienie....błagam.....nie zdążyłam napisać jeszcze testamentu....nie zakochałam się....nie skończyłam pisać blaga, proszę ratujcie mnie!!!
____________________________________
-
William!!! Gdzie jest moja bransoletka?!- krzyknęłam przeszukując cały pokój
wzdłuż i wszerz, ale nigdzie nie mogłam znaleźć swojej bransoletki. Dostałam ją
na moje trzynaste urodziny od Gabriela. Każdy anioł, który zaczyna być stróżem
dostaje taką bransoletkę lub zegarek w zależności od płci, do której
przywieszane są różne przywieszki, albo paski dla panów. Symbolizują one,
każdego mojego podopiecznego, aby dostać taką przewieszkę muszę spełnić
zalecenia w liście. Na razie mam szesnaście, a Edward będzie siedemnasty. Moją
poprzednią podopieczną była Alura za nią dostałam księżyc z sercem. Dobra
koniec tego rozmyślania, mam mało czasu a nadal nie znalazłam tej bransoletki.
- Gdzie ona…- schodzę na dół, a na kuchennym stole stoi Will
a w dziobie trzyma moją zgubę- Dzięki w nagrodę wyjdziemy wieczorem na spacer,
co ty na to?- ptak pomachał z zadowoleniem skrzydłami – Dobrze, to ja lecę do
szkoły. Zostajesz w domu czy na dworze?- ptak wyjrzał przez okno na zewnątrz,
gdzie aktualnie padał deszcz i spojrzał na mnie wzrokiem mówiącym „ Ty sobie ze
mnie żartujesz?”- Okej do zobaczenia później.- zamknęłam za sobą drzwi i
pobiegłam jak najszybciej w stronę garażu gdzie stała mój biała Skoda (czyt.
Szkoda ; p), którą dostałam od babci. Odpaliłam auto i pojechałam w stronę
szkoły.
Gdy
podjechałam pod budynek szkoły do dzwonka zostało mi jeszcze dziesięć minut,
nie zważając na tłumy gapiów ruszyłam pewnym krokiem w stronę sekretariatu. Tam
czekała na mnie starsza kobieta po czterdziestce.
- Dzień dobry, nazywam się Isabe….- nie dane było mi
dokończyć
- Ooo panna Swan, jak miło, że panienka już jest. Zaczekaj
chwileczkę- powiedziała i odwróciła się w stronę wielkiej szafki.- Proszę o to
i twój plan lekcji, tutaj masz jeszcze mapkę szkoły, abyś się nie zgubiła i
karteczka dla nauczycieli. Niech podpiszą, a po lekcjach przynieś mi ją.
-Dobrze, do widzenia.- wyszłam z pokoju i zerknęłam na swój
plan lekcji: algebra, mogło być gorzej.
Idąc w
stronę sali, czułam na sobie spojrzenia wszystkich uczniów, najwięcej męskich. Ten kwiat jest zakazany, panowie.
Uśmiechnęłam się wchodząc do sali i stanęłam obok biurka nauczyciela. Niecałą
minutę później do sali wbiegł zdyszany nauczyciel.
- Przepraszam za spóźnienie, ale był duży tłok w pokoju….-
urwał spoglądając na mnie- widzę, że mamy nową koleżankę w klasie. Przedstaw
się wszystkim.- tym właśnie zdaniem stracił moją sympatię. No nic, czas zacząć
przedstawienie
-
Mi nombre es Isabella Maria Chiquita
Lucinda Rebecca Swan,
originario de España, me mudé aquí
porque mi abuela comenzó a
viajar y no tengo tiempo para mí, y tuve suficiente
del sol. Yo débilmente pueden inglés
-
Widzę, że jesteś hiszpanką, ale mogę się założyć, z połowa klasy nie zrozumiała
co powiedziałąś, więc czy mogłabyś po angielsku?
-
Asi.- zachichotałam i zaczęłam od początku, kalecząc delikatnie angielski, ale
oczywiście specjalnie. Jeśli będę udawać, że nie znam angielskiego, mnóstwo
chłopaków na starcie zrezygnuje.- Nazywam się Isabella Maria Chiquita Lucinda
Rebecca Swan...yy.. pochodzić z Hiszpanii, przeprowadzić się tu ponieważ moja
babcia zacząć ...podróżować i nie miała dla mnie czasu , a ja mieć dosyć ...ee..słońca
i słabo umieć angielski - starając się wyglądać wiarygodnie zaczęłam
gestykulować dłońmi.
-
Mam nadzieję, że przyswoisz sobie nasz język, ale ewentualnie możesz do mnie
mówić po hiszpańsku.- uśmiechnęłam się do niego – a teraz usiądź w drugiej ławce.
-Dobrze.-
usiadłam tam gdzie mi kazał i zaczęłam słuchać jego wykładu. Reszta lekcji
wyglądała tak samo. Dopiero podczas przerwy na lancz coś zaczęło się dziać.
Właśnie kierowałam się na stołówkę,
gdy przede mną wyrosła niewiadomo skąd wysoka blondynka
-
Cześć, jestem Jessica
Stanley. Ty musisz być Isabella Swan?
-Bella,
asi.
-
Na zdrowie, choć usiądziesz z nami- jeny ta dziewczyna jest głupia czy mi się
tylko wydaje? Ale co mi szkodzi z nimi usiąść.
-
..ee..Zgoda.- dobrze nie będę się nad nią znęcać, w końcu nie mogę.
Zaraz po tym jak poszłyśmy do kolejki
po nasze jedzenie Jessica zaprowadziła mnie w stronę stolika przy którym
siedziała już grupka ludzi.
-
Kochani, to jest Bella. Bella to Angela, Eric i Mike .-
przedstawiła po kolei.
- Mucho gusto- uśmiechnęłam się i usiadłam obok
brązowowłosej, a wszyscy zaczęli mi zadawać przeróżne pytania. Oczywiście
odpowiadałam w moim ojczystym języku, nikt mnie nie rozumiał oprócz Angeli. Przegadałyśmy
cała przerwę, a potem udałam się na następną lekcję która okazała się biologia.
- Usiądź w trzeciej ławce i spróbuj nadrobić zaległości – powiedział pan
Banner
- Dobrze – powiedziałam i usiadłam w swojej ławce. Wyjęłam
zeszyt i zaczęłam malować różne wzorki z tyłu zeszytu.
W połowie
lekcji do sali ktoś wbiegł, nie zwracałam na niego uwagi, bo byłam zajęta
czytaniem nowego tematu.
- Przepraszam za spóźnienie, ale byłem w szpitalu.- usłyszałam
miły dla ucha baryton. Gdzieś go już
słyszałam.
- Dobrze siadaj do ławki i nadrób to, czego brakuje. –
powiedział nauczyciel i wrócił do tłumaczenia lekcji. Wzięłam głęboki wdech i
wtedy GO poczułam.
Ten lekko mdławy zapach, wczoraj
czułam GO bardzo wyraźnie i zdążył utkwić mi w pamięci. Podniosłam głowę w
stronę chłopaka, który właśnie w tej chwili szedł w moją stronę.
Te same
miedziano-rude włosy.
Te same miodowe oczy.
Ten sam słodkawy zapach.
Ten sam wampir.
Edward.
Niezle, bardzo mi się podoba. Masz talent do pisania opowiadań:) Fajny był ten pomysł z udawaniem, że słabo Bella zna angielski by zniechęcić chłopaków do zarywania. Czekam na nn!! Pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuńTy doskomale znasz moją opinie. GENIALNE! A reszte sobie przypomnij...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Luna :3
Niedawno wpadłam na tego bloga, znalazłam go w linkach u kogoś. Pomysł jest super, rozdziały również. Prosiłabym bardzo o poinformowanie mnie, kiedy pojawi się następny rozdział:)
OdpowiedzUsuńRozdział świetny,!! Bells i jej mowa po angielsku.! Bomba .;> Już nie mogę doczekać sie nn ..!!
OdpowiedzUsuńŻyczę weny ;**
Świetny rozdział! Masz talent, a ten pomysł, żeby Bella udawała, że nie mówi za dobrze po angielsku, genialny. Czekam na next :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nn
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Luna :3
rozdział boski
OdpowiedzUsuńczekam niecierpliwie na nn
Życze weny
Rose:-)
Anielsko piękne :)
OdpowiedzUsuńHej kochana!
OdpowiedzUsuńChciałabym cię zaprosić na mojego bloga http://milosc-jest-magiczna.blogspot.com/ jest już nn!
Marta :*
Woooooooow! Hohohoho ale heca! Ciekawe jak to teraz bd! Ed ją pozna?
OdpowiedzUsuńPiiiiisz szybciutko! Nie mogę się doczekać!
Zapraszam do siebie, na obydwu moich blogach pojawiły się nn!! http://narodzeniesie-nowejbelli.blogspot.com/ oraz http://zmierzch-poczatek.bloog.pl Pisz szybko!! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSuper blog! Bardzo ciekawe opowiadanie. Dziewczyno masz wielki talent! Oby więcej takich rodziałów, a będę częściej wpadała ;)
OdpowiedzUsuńP.S. Zapraszam do siebie ;P renesmee-carlie-cullen.blog.pl
Zaczelam czytac dopiero teraz waszego bloga i musze powiedziec ze zapowiada sie bardzo fajnie! Wciaglam sie w czytanie! Mam nadzieje ze za nie dlugo nowy rozdzial! *.*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :* http://pol-wampir-pol-wilkolak.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPs.
Wow... Nie czytałam jeszcze waszego bloga. Natknęłam się na ciebie w którejś z notek na moim blogu. Zaimponowałaś mi że mnie nie spamowałaś jak większość. Musze obczaić wasz blog ;]
Zapraszam na nn
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Luna :3
Ps. Przepraszam za spam
Chciałabym przeczytać bloga od pierwszego rozdziału, ale nie wiem jak znaleźć pierwszą notkę.
OdpowiedzUsuńPiszesz bardzo ładnie, ale nie chcę oceniać po jednym rozdziale, a nie wiem gdzie szukać wcześniejszych. :(
ps, Zapraszam serdecznie na trójeczkę czyli " Pamiętaj, że upadanie to rzecz ludzka. Nie wolno się załamywać. Sztuką nie jest poddać się, a wstać i iść dalej przed siebie. W końcu przestanie się upadać… " na http://na-drodze-do-szczescia.bloog.pl/ .
Bardzo liczę na szczery komentarz z Twojej strony.
Pozdrawiam, Jaga20098 :*
Jeśli nie czytasz, zignoruj.
Witam.
OdpowiedzUsuńNa blogu :
http://me-and-my-prince.blogspot.com/
Jest ważna sonda. Proszę o głosy w niej.
To bardzo, ale to bardzo ważne.
Pozdrawiam, Wampirek.
OMG!!Rozdział jest" The Best " . To jest po prostu boskie! Pozdrawiam i życzę weny w pisaniu kolejnych rozdziałów:) Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdzialik:) Pozdrówki
OdpowiedzUsuńhejka :) KIEDY POJAWI SIĘ KOLEJNY ROZDZIAŁ???????
OdpowiedzUsuńHej, kochana :3
OdpowiedzUsuńNa blogu :
http://me-and-my-prince.blogspot.com
Jest NN...!
Serdecznie Zapraszam <3
Wampirek
Zapraszam na nn
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Luna :3
Ps. Przepraszam za spam
Zapraszam na nn
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Luna :3
Ps. Przepraszam za spam
Zostałaś nominowana do "The Versaitile Blogger".
OdpowiedzUsuńWięcej informacji na ten temat znajdziesz na blogu pol-wampir-pol-wilkolak.blogspot.com w notce "Wesołego Alleluja!!! + Nominacja "
Ejjj!! Nooo !! TY!! WYY !!! JAK !!! ARRRRR.....
OdpowiedzUsuń-,- KIEDY NN !?!?!
Zostałaś nominowana do "The Versaitile Blogger".
OdpowiedzUsuńWięcej informacji na ten temat znajdziesz na moim blogu http://zaginiony-brat.bloog.pl/
Nominuję cię do ,,The Versaitile Blogger", szczegóły możesz znaleźć na: http://inna-historia-jane-volturi.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńsuper rozdzial
OdpowiedzUsuńczekam na nn
pozdrawiam ;)
Zapraszam na nn
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Luna :3
Ps. Przepraszam za spam
Kochana na blogu :
OdpowiedzUsuńhttp://love-is-magic.blogspot.com/
Jest NN.
Zapraszam!
Wampirek
Zapraszam na nn
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Luna :3
Ps. Przepraszam za spam