środa, 14 sierpnia 2013

.: Rozdział 19 - Ja...:.

Witajcie!
Na wejściu przepraszamy, że tak późno, ale ostatnio miałyśmy nawał obowiązków.
no wiecie, książki do szkoły, a w dodatku rodzice mnie zapisali na rwanie aronii....dum, dum
czemu narzekasz, to nie tak źle, nasi czytelnicy czekają często na nn, a ty nażekasz na rwanie.
no, ale o 6 mam być gotowa!!! heloł?! ja się pytam, gdzie tu sprawiedliwość ja się pytam?
są wakacje i ja powinnam wstawać minimum 9,ale nie 6!
dobra koniec załamki, ankieta zakończona, a o to wyniki:
1. Lucyfer - 20
 2. Bella - 18
  3.Edward - 5
    4.William - 3
      5. Alice - 2
      5. Rosalia - 2

        6. Jasper - 1
        6. Esme - 1 
 Wiedziałam, ze wyszyscy kochają Lucyfera ( taniec radości)
Dobra koniec przyjemności, nie wiemy kiedy będzie nn
 w tą niedzielę nie wiemy, ale w następną napewno
tym bardziej, ze zostawiliśmy was w takim momencie...
O my złe....
to na tyle i do napisania
PS: Jeśli chodzi o czasy to sorry, ale ja piszę teraźniejszym, a Kisiel przeszłym, 
uczymy się zgrania, jak widać słabo nam idzie...
____________________________




Po entuzjastycznych słowach miśka, wszyscy skierowaliśmy się do aut.
- Pięknie wyglądasz. – usłyszałam to od miedzianowłosego, gdy otworzył mi drzwi.
- Dziękuję, ty też .- uśmiechnęłam się i zajęłam swoje miejsce, a on szybko okrążył samochód i wsiadł na miejsce kierowcy. Odpalił silnik i ruszyliśmy. Podczas drogi nie rozmawialiśmy, ciszę przerywały tylko dźwięki muzyki, dochodzące z budynku szkoły, do której się kierujemy. Gdy dojechaliśmy do szkoły, Edward, jak na dżentelmena przystało, otworzył drzwi i pomógł mi wysiąść, a następnie użyczył swojego ramienia. Uśmiechnęłam się do niego i skorzystałam z propozycji. Poszliśmy razem w stronę sali gimnastycznej, skąd dochodzi najgłośniejsza muzyka. Po przekroczeniu progu, ogłuszył mnie natłok dźwięków. Pewnie zaraz się przyzwyczaję, ale dobrze, że Edward mnie trzyma, bo na pewno bym teraz upadła. Skierowaliśmy się w  stronę wolnego stolika, na szczęście było wystarczająco dużo miejsc. Usiadłam między miśkiem i Edwardem. Sala wygląda prześlicznie, ale pewnie gdyby dopuszczono Alice do pomocy, wyglądałoby to o niebo lepiej. Nagle z głośników popłynęła rytmiczna piosenka The Wanted – Walks Like Rihanna.
- Oooo Jasper, to moja ulubiona, chodź! – krzyknęła chochlica i pociągnęła swojego męża na parkiet. Zaśmiałam się z miśkiem, widząc minę blondyna, ale taką samą miał Emmett, gdy nasza elfka pociągnęła go do tańca.
- Mogę prosić do tańca?- powiedział Edward, wyciągając w moją stronę rękę.
- Oczywiście. – uśmiechnęłam się i wraz z miedzianowłosym ruszyliśmy w stronę tłumu.
            Przetańczyliśmy wiele piosenek, naprawdę świetnie się bawiłam. Edward jest wspaniałym tancerzem, tak samo jak jego bracia. Niestety, nie da się mieć wiecznie idealnego partnera do tańca.
- Odbijamy.- usłyszałam za uchem, gdy tańczyłam z Jasperem. Odwróciłam się, a tam stał MikeNeutron w kostiumie Zorra. Nawet nie zauważyłam jak zmieniłam partnera i teraz Neutron trzymał mnie w ramionach.
- Wiesz Bello, mam do ciebie pytanie, mogę?
- Okej.- powiedziała, ale tak naprawdę nie obchodzi mnie co powie. Chcę tylko jak najszybciej wyrwać się z jego ramion.
- Chciałabyś być moją dziewczyną? – wypalił, a ja spojrzałam na niego jak na debila. Jemu chyba odbiło.
- Wybacz, ale nie mogę. – zaskoczyłam go tym, pewnie nie spotkał się jeszcze nigdy z odmową. No nic, wykorzystałam sytuację i poszłam jak najdalej od niego. Chciałam wyjść na zewnątrz, ale zatrzymała mnie dyrektorka, przebrana za Madonnę.
- Bello, przepraszam,  ze zawracam ci głowę, ale mam pytanie.
- Dobrze.
- Jest konkurs na najpiękniejszy kostium, a jaki powinien być drugi? – zapytała, a ja wypaliłam pierwsze, co mi do głowy przyszło.
- Na najzabawniejszy.- ona pokiwała ze zrozumieniem głową i odeszła, a ja mogłam wreszcie w spokoju wyjść na zewnątrz. Ledwo po przekroczeniu drzwi, poczułam się lepiej. Świeże powietrze dodało mi sił i pomogło się uspokoić.
            Co ten Mike sobie myślał? Zna mnie ledwo miesiąc, a w dodatku my w ogóle ze sobą nie rozmawiamy. I on chciał ze mną chodzić? Nie doczekanie jego. W przypływie złości, prawie wysunęłam skrzydła. Może lepiej, jak pójdę trochę dalej. Ruszyłam żwawym krokiem w stronę pustej altanki. Nikogo tam nie było. Mogę teraz spokojnie pomyśleć.
            Co mam robić z Edwardem, nie mogę go pokochać, bo złamię regulamin, ale też nie mogę przerwać zadania, bo za daleko zaszłam. Co mam robić?!?! Ohh jak ja niecierpię tych głupich zasad.
-Nie przeszkadzam? – usłyszałam ciche pytanie zza moich pleców. Odwróciłam się, a tam stoi Edward. Tylko spokojnie Bello, nie ponieś się emocjom.
- Nie , a ty nie tańczysz?
- Moja partnerka odeszła, więc z kim mam tańczyć? – zapytał, a ja się uśmiechnęłam. Dlaczego tak na mnie działasz? – Ale znalazłem cię, więc można prosić?
- Nie ma muzyki.
- Ktoś mądry mi kiedyś powiedział, że każdy ma muzykę w swoim sercu. – złapał mnie za rękę, a następnie tak mną pokierował, że znalazłam się w jego ramionach. Wirowaliśmy w rytm melodii, którą tylko my mogliśmy słyszeć . Nie chciałabym opuszczać już nigdy jego ramion. Czułam się taka …. Sama nie wiem, szczęśliwa? Tak, a w dodatku zakochana.
- Bello, mam pytanie…
-Ostatnio wszyscy zadają mi pytania.
- Wiem, ale moje będzie nietypowe. Ostatnio zastanawiałem się…- nie mógł dokończyć zdania, bo usłyszeliśmy głośne „ JEST!” , a następnie salwę braw.
- Co się stało? – zapytałam zdekoncentrowana
- Emmett wygrał konkurs na najzabawniejszy kostium, a wracając do mojego pytania. Ostatnio coraz częściej się spotykaliśmy i rozmawialiśmy. Zdałem sobie sprawę, że ….- nie, proszę nie – Kocham cię. Rety, powiedziałem to. – przeczesał swoje włosy ze zdenerwowania i kontynuował swój monolog. – Pokochałem cię odkąd spotkaliśmy się po raz pierwszy na tej polance, a potem w szkolnej ławce. Nie wiedziałem którą z was kocham bardziej, ale po tym jak powiedziałaś, że ty to ona, a ona to ty, ulżyło mi. Potem było już z górki. Cieszyłem się każdym twoim spojrzeniem, dotykiem, czy słowem. Chłonąłem każdy dzień, spędzony z tobą, a potem jak się dowiedziałem o tej bitwie i, że ty masz zamiar wziąć w niej udział… Nie mogłem dopuścić, że tak krucha istotka może iść na pole walki! Jednak ty się uparłaś, ale miałaś rację. – potarł się o ramię, które podczas treningu mu wykręciłam. – Nawet nie wiesz jaką radość sprawiłaś mi, gdy zgodziłaś się pójść ze mną na ten bal. Jednak, gdy zobaczyłem ciebie i Neutrona razem… nie mogłem dłużej zwlekać z wyznaniem cie, co do ciebie czuję. Kocham cię i nigdy nie przestanę, nawet jeśli ty nie odwzajemniasz tego uczucia. – gdy mówił, cały czas patrzył mi głęboko w oczy, a ja w niego. Nie widziałam tam żadnego fałszu, tylko szczerą miłość. Tylko co ja mam robić… A kij z tym ( ostatnio za często to mówię-Kisielek)
- Mogłabym powiedzieć teraz wszystko. Tylko nie wiem co. – westchnęłam – Mówisz, że zanim dowiedziałeś się, kim tak naprawdę jestem. Kochałeś dwie różne dziewczyny. Nie powiem, że kocham dwóch. Tyko mam dylemat. Nie wiem, czy mam cię traktować jako wampira, którego… kocham ponad wszystko – rety, powiedziałam to na głos – Czy, jako …eh, swojego podopiecznego. – gdy powiedziałam ostatnie zdanie, zobaczyłam szok na jego twarzy. Nie wiem czym spowodowany. Tym, że go kocham, czy tym , że jest moim podopiecznym. – Nie mogłam ci o tym powiedzieć, to w brew regulaminowi. Tak samo jak zakochiwanie się w swoich podopiecznych. Jednak ja to zrobiłam. Miałam tylko trzy zadania, dwa wykonałam, ale nie umiałam podołać jednemu. Myślałam. Że jak się z tym uporam, to wtedy wyznam  ci co do ciebie czuję. Jednak, to ty pierwszy wyznałeś mi miłość wiedz tylko, że … Ja… naprawdę cię kocham. Z całego serca… - ostatnie słowa wywołały uśmiech na jego twarzy i złapał mnie w swoje ramiona i obrócił kilka razy.
- Dlaczego to robisz?
- Ponieważ jestem strasznie szczęśliwy. – z chwilą gdy to powiedział poczułam jak w mojej dłoni zmaterializował się list. Edward spojrzał na mnie zdziwiony, jednak ja uśmiechałam się jak mysz do sera. Otworzyłam kopertę i zaczęłam czytać.
Szanowna Isabello Mario Chiquito Lucindo Rebeco Swan, z wielką radością informujemy, że udało ci się sprostać wszystkim wymaganiom. Edward Anthony ( Masen) Cullen, uwierzył, że ma on duszę przestał uważać siebie za potwora i jest on szczęśliwy. To wszystko dzięki tobie. Spełniłaś wszystkie wymagania nieba. Nowa przywieszka już jest, a mu musimy poważnie porozmawiać…
Gabriel”
Spojrzałam, razem z Edwardem na moją bransoletkę, na której zaczęła się materializować nowa przywieszka w kształcie…serca. Małe, czerwone kryształowe serduszko. Spojrzałam w oczy Edwarda.
- Skończyłam zadanie. – uśmiechnął się do mnie i znów obrócił.
- Teraz możemy być razem. – powiedział pewnym głosem, a ja uśmiechnęłam się na te słowa. Jedna poczułam jakieś dziwny impuls spojrzenia przed siebie. Był tam ten sam las, co zawsze, jedne co zmieniło się w jego wyglądzie to to, że po jego środku zobaczyłam jasne światełko, które powiększało się z każdą sekundą i zbliżało się w naszą stroną. Przerażona spojrzałam na ukochanego.
- To jeszcze nie koniec…

20 komentarzy:

  1. To bylo cos.! Nareszcie wyznali sobie milosc :) Mam nadzieje ze Gabriel nie bedzie sie czepial, ze Bell zlamala regulamin ;)

    Pozdrawiam i zycze weny w pisaniu ;) Ruda Weasley ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :-* Naprawdę świetny blog.Rozdział bardzo mi się spodobał.Ogólnie bomba!!! Bardziej wolę tematykę Harry Potter,ale Zmierzch też bardzo lubię :-) .Piszcie jak najszybciej nn.Pozdrawiam i dużo wenki życzę :-D
    Czarna Róża
    Ps:Jeśli chcecie to wpadnijcie do mnie dorcas-meadowes-jej-historia.blogspot.com
    Zapraszam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG!! Ten rozdział jest boski!! :) " To jeszcze nie koniec" to zdanie wywołało u mnie ciarki, naprawdę ;d Nie mogę doczekać się nn!! Pozdrawiam i życzę DUŻO weny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział Świetny. Bella i Edward wreszcie są razem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział cudowny. Bella i Edd w końcu wyznali sobie miłość. Neutron? a to nie jest Newton? Dodajcie rozdział szybko ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. rozdzial świetny
    czekam niecierpliwie na nn
    Życzę weny i pozdrawiam
    Rose:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze superowo!
    Nic dodać, nic ująć!
    http://nastolatkawwielkimswiecie.blogspot.com/2013/08/rozdzia-xiv-e-maile-miosne.html - u mnie nn!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Kocham! I POZDRAWIAM!
    Rozdział świetny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bożeee, czemu zawsze coś staje na ich drodze? Nie mogłoby być tak jak w bajkach? :(
    Heh, biedny Mike :)
    Czekam na nową notkę i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak mogłyście skończyć w takim momencie?! Pozdrawiam Fryma

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział <3 z niecierpliwością czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  12. Super. Zapraszam na nowy rozdział w życiu Niny=)
    do napisania:
    Lily Evans

    OdpowiedzUsuń
  13. No wkońcu wyznali sobie miłość ;DDDD
    Tylko skończyć w takim momencieeeee ! Uhh , już nie mogę sie doczekać następnego rozdziału ! Życzę weny i udanego końca wakacji ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. No Ej! Jak tak można kończyć w takich momentach?! Ja się pytam?!
    Ugh! I teraz będę czekała niecierpliwie, czekając na nn! ;p Jak mogłyście mi to zrobić?!
    Dodawać mi tu szybko nową notkę, bo przyjadę do was i nie wiec co zrobię!
    Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze i Gabriel nie będzie czepiał się Belli, że zakochała się Edwardzie (ale jak można się w nim nie zakochać?) i że powiedziała mu iż to on jest jej podopiecznym <3
    No i oczywiście, aby byli szczęśliwi, bo to najważniejsze prawda??? :D A co chodzi z tym światłem? Domyślam się, że to portal do nieba, ale po co ją wzywają? Pogratulować jej, że spełniła zadanie? Raczej nie, bo przecież dostała list z pogratulowaniami... A może odetną jej skrzydła? Nie! Oby nie! Przecież to byłoby straszne!
    Haha! Mike spytał się Belli, czy chce być jego dziewczyną?! Łoo kurwa! (przepraszam za to niecenzuralne słowo) ale on jest żałosny! :d Jedynie ktoś taki jak Jessica może z nim być xd
    Nigdy go nie lubiłam, bo przystawiał się do Belli, nawet po tym jak Edward z nią zerwał (chodzi mi o książkę xd)...
    To ja się nie rozpisuję <3
    Pozdrawiam gorąco :**
    Zwariowana Natalia <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochane Aniołku B. i Kisielku ! Uwielbiam waszego bloga, ale strasznie mi szkoda, bo nie mogę nigdzie znaleźć Alury Salem, a tak chciałam ją przeczytać... No ale mniejsza z tym: blog super, pomysł świetny, notki genialne a stylowi nie mam nic do zarzucenia. Wstawiać szybko nn leniwce !!! Bo będzie foch z przytupem i melodyjką !!!(:OD
    vampire natty

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam na nowy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A czytałaś w ogóle pozostałe rozdziały?
    Nic nie jest pogmatwane - we wcześniejszych notkach podano jej dziwny płyn, który sprawił, że odzyskała pamięć. I przez ostatnie rozdziały jej przeszłość po kolei do niej wraca. Tak jakby od nowa przeżywała swoje życie :)
    Mimo wszystko bardzo dziękuję za komentarz i zachęcam do ponownego przeczytania :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dzięki za radę :* na pewno przypomnę sobie twoje słowa, gdy będę przechodziła obok regału z misio - żelkami!
      Pozdrawiam :)

      Usuń