Witamy, witamy;D Rozdział znów Kisieliny, ale następny będzie mój ;]
Bójcie się ;p
Nie przesadzaj, aż tak źle piszę??
Nie, ale dawno nie pisałaś ;D A mam jeszcze prośbę. Ostatnio za często się nudzę, jak by ktoś był chętny zapraszam na moje gg 25968320. Mam syndrom ciężkiej nudy i nie mam z kim pogadać, bo Aniołek ma poprawy
Ej, chcę mieć dobre stopnie na koniec ;p
Ja też, ale lubię z kimś popisać ;D hasło: anioł
Jakie oryginalne...
no wiem, to ja ;D O jeszcze jedno, kto słyszał to wie, ale jak ktoś nie słyszał, to zapraszam ;D
Chodzi ci o...
tak, cztery studentki mają zaliczenie i potrzebują waszej pomocy, rzecz mała, a wiele zdziała
Tak, wystarczy tylko :
Zrobić sobie zdjęcie z kartką A4 z napisem „Gurba, daj Pan 5”
Podpisać ją swoim imieniem i miejscowością, z której wysyłasz zdjęcie
i wrzucić na tablicę na Facebooku , ja , Maja i Aniołek, wraz z moim bratem (;O) już sobie takie zdjęcia zrobiliśmy. Jak ktoś nie kuma o czym gadamy zobaczcie innych zdjęcia. Nawet gwiazdy pomagaj ;D Zostało mało czasu, akcja trwa do końca maja!
Teraz wasza kolej, to od was zależy, czy dziewczyny dostaną 5 na koniec ;D nie przedłużając zapraszamy na nn ;D
- No więc, co chcielibyście wiedzieć ? – powiedziałam
patrząc ma moich rozmówców
- Skąd wiesz? – zapytała Rosalia
- Że jesteście wampirami? – kiwnęła głową – Nie jesteście
jedynymi magicznymi stworzeniami na świecie. Oprócz wilkołaków i wampirów istnieją
jeszcze wróżki, elfy, jednorożce, czarownice, smoki, pegazy, trole, centaury,
krasnoludki i anioły. To tej ostatniej grupy zaliczam się ja. – gdy to
powiedziałam wszystkim szczęka opadła
- Czyli w lesie spotkałem… -zaczął Edward
"Tak, to byłam ja" – utworzyłam wodny
napis, a następnie wodę wlałam z powrotem do wazonu.
- Ale dlaczego mi nie powiedziałaś ? –zapytał się mnie
Edward
- A dlaczego ty nie powiedziałeś? Tak samo jak wy mamy
zasady. Nie możemy się ujawniać. U was grozi to karą śmierci, a u mnie utratą
skrzydeł. Uwierz to boli gorzej od waszej przemiany. –wzdrygnęłam się na samą
myśl o tym
- A dlaczego teraz nam o tym spokojnie opowiadasz? – zapytał
Emmett
- Pomagając wam, już się zdradziłam, co mi szkodzi . Jak na
razie nie widzę światełka, jest dobrze.- uśmiechnęłam się do nich- Jeszcze
jakieś pytania ??
- Nie powiedziałaś mi po co jesteście stworzeni.- powiedział
mój podopieczny
- Naszym celem jest pomoc ludziom i innym stworzeniom w ich
problemach.
- Jakich na przykład?
- Moją ostatnią podopieczną była czarownica, a moim zadaniem
było to, aby wreszcie otworzyła się na miłość.
- I udało ci się?- zapytała Alice
- Oczywiście, wystarczył tylko strach o życie chłopaka i już
wyznała mu miłość. Piękna z nich para, mam nadzieję, że zaproszą mnie na ich
ślub.- uśmiechnęłam się na samo wspomnienie Alury i Marco.
- A kto jest teraz twoim podopiecznym? – spojrzałam na
Edwarda, powiedzieć, czy nie?
- Tego nie mogę zdradzić, jeżeli wam powiem to będziecie
chcieli mu pomóc, a sama muszę to zrobić
- Ha czyli to chłopak! – krzyknął wesoło Emmett, kurczę muszę się zamknąć
- Dobra i więcej się nie dowiecie, chyba, że skończę zadanie
- Ale wtedy będziesz żyła w niebie lub na ziemi. –powiedział
oskarżycielsko Edward
- Jeszcze nie podjęłam decyzji. – gdy to powiedziałam zobaczyłam
ulgę na jego twarzy
- Dobra, koniec pytań. Dajcie Belli odpocząć, przyszła do
nas na noc, a my
przesłuchujemy ją jakby była jakimś intruzem. – uśmiechnęła się z wdzięcznością
do brązowowłosej wampirzycy, to zapewnie Esme.- Emmett, idź po rzeczy Belli, a
ja przygotuję ci coś do jedzenia.
- Bardzo pani dziękuję.
- Mów mi po prostu Esme, aż taka stara nie jestem – w pokoju
rozbrzmiał się śmiech wszystkich i mniej więcej w takiej atmosferze minął nam
czas.
***
- Bello, a pokazałabyś nam swoje skrzydła? – zapytała pewnym momencie Rosalia, spojrzałam na nią
zdziwiona
- Dobrze, ale lepiej wyglądają na zewnątrz i gdy jest widno.
Możemy się wybrać jutro na polowanie rano,
jestem trochę głodna, a wy pewnie nie odmówicie. – uśmiechnęłam się w stronę
reszty rodzeństwa
- Okej, a teraz opowiedz nam swoją historię, ale całą.
- Dobrze, a więc urodziłam się siedemnaście lat temu w
Hiszpanii, a dokładniej w okolicy Barcelony. Moja mama miała na imię Renée, a
ojciec Charlie, obydwoje byli aniołami. W wieku dziesięciu lat zaczęłam pomagać
ludziom, a w nagrodę dostawałam przywieszki i nadal tak jest – pokazałam im
moją bransoletkę z szesnastoma przywieszkami. – Gdy udało mi się uporać z
pierwszym podopiecznych od rodziców dostałam jajko. Byłam wtedy mała i nie
wiedziałam co to jest. Dopiero po tym jak mi powiedzieli, że jeżeli się nim
odpowiednio zaopiekuję to wyrośnie z tego jajka piękny ptak, zrozumiałam, że to
będzie mój pomocnik. Każdy dostaje swojego, albo od rodziny, albo od Gabriela.
Po 2 miesiącach wykluł się Will. Opiekowałam się nim i uczyłam latać. Dwa lata
później zdarzyła się wypadek. Gdy byłam na polowaniu razem z rodzicami i Willem,
zostaliśmy zaatakowani. To była dwójka wampirów. Skoczyli na moich rodziców i
zaczęli z nimi walczyć. Byłam mała i nie wiedziałam co robić. W pewnym momencie
usłyszałam krzyk mamy i taty. Zobaczyłam, że te wampiry oderwały im skrzydła. –
w odruchu objęłam się ramionami, tak jakby i mi groził taki sam los – Mama
spojrzała na mnie i kazała mi uciekać. Odleciałam jak najwyżej mogłam, ale nie
mogłam wyrzucić z głowy obrazu moich rodziców umierających. Bo gdy aniołom
oderwie się skrzydła, stają się ludźmi, o bardzo smacznej krwi dla wampirów.
Niewielu to wie. Oni wiedzieli i wykorzystali to. Chcieli zapić i mnie, ale w
porę zdarzyłam im uciec razem z Willem. Nie wiedziałam, gdzie się podziać. Do
nieba nie mogłam wejść, bo nie wiedziałam jak, a z rodziny na ziemi żyła
jeszcze babcia, więc udałam się do niej. Przygarnęła mnie i zajęła się sprawą
tej dwójki wampirów. Od tego momentu zabroniony nam jest kontakt z wampirami.
- Ale z nami przebywasz, nie zostaniesz za to ukarana?
–zapytała zaniepokojona Esme, która przytula mnie od momentu, gdy powiedziałam
co się stało moim rodzicom.
- Nie, a to wszystko dzięki Carilslowi.
- Mnie? Co ja takiego zrobiłem? –zapytał zdziwiony lekarz
- Dzięki temu, że wymyśliłeś dietę wegetariańską, zyskałeś
sobie przychylność nieba. Wszyscy są tobą zachwyceni, wahali się czy dopuścić
wampiry do zbawienia, ale moja babcia powiedziała, że zasługują tylko ci,
którzy nie zabijają już ludzi. Wszyscy się z tym zgodzili, a także z tym, aby
dać im Aniołów Stróżów.
- To niesamowite i mówisz, że każdy z nas miał takiego
anioła? –zapytał Carlisle
- Nie, potrzebują je tylko ci, którzy mieli jakiś problem.
- A wiesz, czy my mieliśmy "opiekunów" ? –zapytał
Jasper
- Oczywiście, każdy anioł zna opiekunów wegetarianów.
Zapisani są oni w "Księdze opiekunów".
- Wow, napisali dla nas nawet książkę – powiedział
szczęśliwy Emmett
- Oczywiście jeśli chcecie mogę wam powiedzieć, kto miał
jakiego. – wszyscy pokiwali głowami – no więc, Carlisle, ciebie pilnował sam
Gabriel, mówił, że sam się do tego zgłosił, bo poczuł, że dokonasz czegoś
wielkiego i miał rację. W nagrodę stał się Archaniołem. Esme nie potrzebowała
anioła, sama mogłaby się zabiegać o rolę anioła i chyba wszyscy się z tym
zgodzą. – wampiry pokiwały głową, zgadzając się ze mną, a Esme gdyby mogła,
pewnie zarumieniłaby się. – Rosalię pilnowała Kornelia, wspaniała anielica,
która pokierowała także Emmetta i dzięki niej się oni spotkali. – zakochani spojrzeli
na siebie szczęśliwi i pocałowali się – Jasper miał mojego ojca, nie szło mu
najlepiej, dlatego przez parę lat miałeś pod górkę, ale gdyby nie moja mama
dalej by tak miał. Renée miała pilnować Alice, gdy jakiś wampir przemienił ją,
zrobiło jej się szkoda i oddała swój dar Alice. Dlatego nie pamiętasz tego co
się działo przed przemianą, ale dzięki temu spotkałaś Cullenów i Jaspera, a
dzięki temu moi rodzice się w sobie zakochali i żyję ja – uśmiechnęłam się, a
reszta zachichotała
- A ja? Jakiego miałem opiekuna? –zapytał Edward i co teraz
powiedzieć
- Ty nadal masz opiekuna i nie mogę zdradzić, kto nim jest.
–powiedziałam poważnie patrząc na niego.
- Szkoda, a możesz mi powiedzieć, czy to kobieta, czy
mężczyzna? – mam dylemat
- Anielica, więcej nie mogę ci powiedzieć. – kiwnął głową i
odleciał w krainę myśli, pewnie rozmyśla kto nim jest.
Resztę wieczoru zleciała nam na rozmowach, a potem zasnęłam.
Znowu śnił mi się ten koszmar. Coś czuję, że będę miała pod sobą garstkę piór.
OMG!!!
OdpowiedzUsuńPowiedziała im kim jest O.o szok!
I przekazała kto miał jakich opiekunów. Ale podoba mi się, że sam Gabriel zajął się Carlisem. Troszeczkę się poplątało z opiekunami innych ale fajny pomysł żeby ich połączyć.
Rozdział ogółem bardzo udany i czekam na nn w wykonaniu Aniołka :)
Maja :(kurde coś mi się stało z klawiaturą i nie mg napisać trzy :c)
Ps. Pierwsza!
Pss. ANIOŁ!
Superaśny rozdział :) Ciekawy, fajnie wymyślone z tymi opiekunami Cullenów :)
OdpowiedzUsuńANIOŁ!
wow! świetny rozdział nie mogę doczekać się następnego
OdpowiedzUsuńfajnie ze wypisałaś jakiego Stróża miał każdy Cullenów super
ciekawe czy Edward domyśli kto jest jego Stróżem czy nie?
czekam z niecierpliwością na nn, pozdrawiam Livkiii
ps. o mało nie zapomniałam! ANIOŁ!!!!!! :)
Cudowny rozdział :D
OdpowiedzUsuńCiekawie czy Bella będzie ukarana :D
ANIOŁ !!!
Rozdział zarąbisty :3
OdpowiedzUsuńHeh, Edek isę nie domyślił kim jest jego opiekun? Trolololo. Fajnie połączyłaś stróżów z Cullenami. Nie mogę sie doczekać NN. ^^
PS ANIOŁ
Belle :*
Hasło: Anioł
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział :) Ciekawe co zrobi Edward, gdy dowie się całej prawdy :D
Czekam z niecierpliwością na nn :D
Pozdrawiam i całuję :**
Życzę weny :***
Cud miód i maliny XD Cudowny rozdział!!!!!wow!!!!!Aż brak słów mi na opisanie moich odczuć co do rozdziału!!!!:):):) Jednak jestem strasznie ciekawa jak to wszystko się dalej potoczy ??;Jestem zachwycona z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział:) oby był w miarę szybko bo już nie mogę się doczekać!!!!!!:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Super, super, super,
OdpowiedzUsuńJestem tu nowa i dopiero zaczęłam czytać.
Ale pomysł z Bellą jako aniołem jest świetny. Super styl pisania i wgl mega pomysł na bloga, w sensie, że jak te dwie piszecie to te wstępy macie takie fajne.
Ogólniesuper :D
Anioł
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział. Mam nadzieję, że nn będzie szybko =)
Pozdrawiam, Katherina
rozdział cudowny
OdpowiedzUsuńczekam niecierpliwie na nn
Życze weny:)
Rose:-)
Zaraz zabiorę się za czytanie , chciałam Cię tylko poinformować, że rozdział pojawi się na 100% w 1 tygodniu czerwca. Ten blog to moje takie dziecko i mam na niego mase pomysłów.
OdpowiedzUsuńCarmi z bloga nastolatkawwielkimswiecie.blogspot.com
Rozdziałek... CUDO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111
OdpowiedzUsuńWidze , że piszesz o wampirach więc z miłą chęcią zaproszę cię na mój 2 blog! crothord.blogspot.com
OdpowiedzUsuńgenialne!
OdpowiedzUsuńobserwuje ;3
OdpowiedzUsuń