...lepiej późno niż wcale.
OTWIERAMY SEZON WAKACYJNY!!!
Nawet nie wiecie, jak długo czekałyśmy, żeby to napisać
A spóźniłyśmy się, nie nawiedzę, gdy są burze ;/
ale jesteśmy, w nowym i lepszym wydaniu, czemu pytacie?
Kisiel się dostała do wybranego liceum i klasy;D
Fuck je ;] i z tego powodu napisałam ( w wielkim przypłynie weny) trzy rozdziały do przodu, o podobnej długości co ten
Nie ma to jak znajomości;/
Niestety, jest to też czas rozstań dla niektórych z nas. Ja tracę naprawdę super klasę i Aniołek też.
Mam łezkę w oku ;(
Najlepiej odzwierciedla ten moment, ta piosenka. Była puszczana na ognisku pożegnalnym w mojej klasie .
...
...
To wracamy do rozdziału. Mamy nadzieję, że wam się spodoba;D
Właśnie, a i wielkie dzięki, za życzenia ;* Zemszczę się Aniołku ;p
A pochwalcie się, czy dostaliście się do szkoły wybranej przez was ;D
I jaki kierunek, ja human z elementami kinowo-teatralnymi, idę tam ze względu na elementy;p
Ja się pochwalę, idę na biochem ;p
A wy? gdzie idziecie, marzycie iść, albo jesteście ;D
Marzenia zawsze się liczą
To od nas samych, zależy czy się spełnią
Kiślu, jakie mądre słowa mówisz...
Wim, napada mnie ostatnio nawał weny ;D
__________________________________________
- Babcia?? – To jedyne, co mogłam powiedzieć. A co innego?
Wchodzisz do swojego domu, pewna, że nikogo w nim nie ma, a jednak, w drzwiach
stoi twoja babcia!- Co ty tutaj roisz?!
- Jak to, co? Od paru dni nie dzwonisz, nie odbierasz, nie
piszesz. Martwiłam się, ż ci się coś stało! – Powiedziała przejęta, a pod
koniec zaczęły płynąć jej łzy. Nie mogłam na to tak patrzeć, podeszłam do niej
i spojrzałam prosto w oczy.
- Babciu, nie dzwoniłam, bo zgubiłam telefon. Kupiłam
niedawno nowy i miałam zamiar zadzwonić za….- Spojrzałam na zegarek- Godzinę.
Nie musiałaś tutaj przyjeżdżać.
- Ale czemu nie kupiłaś go wcześniej! Ty wiesz jak
przezywałam z Chrisem? ( Dla wyjaśnienie, to pomocnik babci aut.) Myśleliśmy o
najgorszym. – Nie wytrzymałam i przytuliłam się do babci.
- Przepraszam, masz rację mogłam wcześniej to zrobić.
- Nic się nie stało drogie dziecko. Tylko proszę, nie rób mi
więcej takich numerów. – Kiwnęłam głową i jeszcze mocniej wtuliłam się w
babcię. Wtedy usłyszałam jak koś kieruje się w stronę lasu.
- Edward! Zaczekaj! – Zupełnie o nim zapomniałam. Spojrzałam
na babcię, a ta patrzyła na mnie spokojnym wzrokiem.
- Nie, ja tylko przeszkadzam.
- Chodź nie gadaj. – Uśmiechnęłam się do niego, a on
odwzajemnił uśmiech - Babciu, to mój nowy przyjaciel, Edward Cullen. Edwardzie,
to moja babcia, Lucinda.
- To zaszczyt poznać panią– wampir podszedł do mojej babci i
ucałował ja w rękę.
- No i takich dżentelmenów na świecie mało. – Powiedziała,
uśmiechając się do wampira
- Niestety, muszę się zbierać, ale miło było panią poznać.
Do zobaczenia jutro w szkole Bello.– Uśmiechnął się do mnie i poszedł w stronę
lasu.
- Do zobaczenia- Odczekałyśmy troszkę, a gdy byłyśmy pewne,
że nas nie słyszy, zaczęłyśmy rozmawiać o naszych sprawach.
- I jak ci z nim idzie? –Zapytała babcia siadają cna kanapie
- Dobrze, zostało mi tylko sprawić, żeby był szczęśliwy.
- To fantastycznie, a podjęłaś decyzje? – Decyzja, miałam
się zdecydować
- Nie wiem, ale z każdym dniem jestem pewna, że ….. – Nie
dokończyłam zdania, bo usłyszałam czyjąś rozmowę.
- …. Po co brałaś te rzeczy od moich rodziców, przecież już
je masz i to w lepszym stanie! - Powoli
wiedziałam to tam idzie
- Tak, ale trzeba być miłym! Tym bardziej po tym, co
odwaliłam na biedzie z twoimi rodzicami.
- Kochanie to tylko…
- Wywaliłam zupę na nową sukienkę twojej mamy! – W drzwiach
stanęła Ali, a obok niech chłopaki – Pani Lucinda! – Krzyknęła Ali i rzuciła
się na moją babcię.
- Alura, Marco jak miło was widzieć. Lucyfer, obciąłeś
sierść?
- Musiałem, Arielle uczyła się układy Ali i trochę
przypaliła mi futro. –Wzdrygnął się, a potem spojrzał poważnie, na nas
wszystkich. – Tylko ani mru mru miśkowi.
- Słowo anioła. – Powiedziałam jednocześnie z babcią i
zaśmiałyśmy się.
- A co tu dzieciaki robicie? – Zapytała babcia, gdy wszyscy
usiedliśmy w salonie. (hasło: wakacje) Spojrzałam na nich znacząco, mam nadzieję, że mnie
zrozumieli.
- A….Eee…przyszliśmy odwiedzić Bellę. – Wydukał Lucyfer. – Dawno
jej nie widziałem i się stęskniłem, a Ali miała dostarczyć zaproszenie na ślub
Lani i Erica.
- Och fantastycznie, złóżcie im gratulacje ode mnie.
- Ale pani jest zaproszona razem z Bellą. –Powiedział Marco
patrząc znacząco na mnie
- Przykro mi, ale nie mogę. Ostatnio, rodzina, którą się
opiekuje ma problemy. Musze im pomóc, ale dziękuję za zaproszenie.
Resztę
popołudnia spędziliśmy razem, opowiadałam babci, co robiliśmy oraz jak mi idzie
z Edwardem. Ona w zamian o jej podopiecznych. Pod wieczór niestety, babcia
musiała wyjeżdżać. Odwiozłam ją do Seattle i pożegnałam się.
- Pamiętaj tym razem, żeby do mnie dzwonić. –Ostrzegła mnie babcia,
– Bo ci zrobię znowu taką wizytę – pogroziła mi palcem, a potem z uśmiechem
przytuliła mnie.
- Dobrze, do zobaczenia. – Ucałowałam ją, a ona poszła w
stronę bramek.
- A zapomniałabym. – Podeszłam bliżej babci. – Pamiętaj o zasadach, zakochiwanie się w
swoim podopiecznym, przed ukończeniem zadania jest zabronione. Powiedziała
surowym tonem, a ja patrzyłam z niedowierzaniem na nią
- Ale skąd ty….
- To, że mam prawie sto lat, nie znaczy, że jestem ślepa.
Widzę jak na niego patrzysz. Znam swoją wnuczkę i chcę cię tylko ostrzec, że
konsekwencje tego czynu, mogą być ogromne. - Patrzyła na mnie tym swoim
babcinym wzrokiem i widziałam w nich troskę o mnie- Straciłam już córkę i zięcia.
Nie chcę stracić wnuczki. – Odwrócił się w stronę bramek i zniknęła.
Nie wiem,
kiedy wróciłam do domu, ale było już późno. Moi goście już spali, William
także. A ja? Siedzę na dachu i patrzę w gwiazdy. Myślę nad słowami babci.
- Ma ona rację, nie mogę się w nim zakochać. Muszę lecieć do
Amora. – Szybko zmieniałam postać i otworzyłam sobie bramę do nieba, pamiętając
o księdze. Gdy przekroczyłam próg, poczułam mocny powiew wiatru i blask słońca
na moim ciele. Otworzyłam oczy i zobaczyłam wielki biały budynek, był w stylugotyckim. Jego strzelisty wieże dawały wrażenie, ze budynek sięga nieba. Gdyweszło się do środka, dało się zauważyć, że duża liczba okien daje mnóstwoświatła, co tylko dodawało urokowi temu miejscu..
- Bello, co ty tu robisz? –Usłyszałam za sobą czyjś głoś, odwróciłam
się i …
- Gabrielu, wystraszyłeś mnie – uśmiechnęłam się i
ukłoniłam.
- Nie musisz. – Spojrzałam na niego i stwierdziłam, że nie
zmienił się wcale. Nadal ma te piękne ciemne włosy i idealnie wyrzeźbioneciało, a jego oczy są jednocześnie piękne, co i niebezpieczne.- Co cię
sprowadza w te strony?
- Przyszłam oddać księgę i przeprosić, że poszłam na skróty,
zamiast pomyśleć i pomóc mu.
- Mam nadzieję, ze przy ostatnim zadaniu, nie pójdziesz na
skróty. – Wziął ode mnie księgę i spojrzał na mnie znacząco.
- Nie mam takiego zamiaru, musze tylko pójść po radę od
Amora.
- Miłość? Dobry wybór, tylko uwija. Miłość rządzi się swoimi
zasadami. – Uśmiechnął się i odleciał w swoją stronę, a ja poszłam do Sali
Amora
Przede mnąstoją wielkie dębowe drzwi, a po środku znajduje się wielkie serce, stworzone zmiliardów małych serduszek. Zapukałam delikatnie i czekałam na pozwolenie, a
gdy je otrzymałam, weszłam. Pomieszczenie wyglądało jak pracownia chemiczna,
ale miało w sobie tą nutkę miłości.
- Witaj Amorze! – Przywitałam się i uśmiechnęłam się na
widok małego chłopczyka z dużymi białymi skrzydłami.
- Witaj Bello- odpowiedział mi, ale widać było, że jest czym innym zajęty. Jego
strój wygląda jakby wrócił z przedstawienia greckiego, a w rękach trzyma łuk i
strzały, a on sam stoi na wielkim kotłem, z którego unosi się para. – Co
porabiasz?
- Mam dwójkę zakochanych i muszę ich na siebie nakierować. –
To powiedziawszy strzelił obydwie strzały w stronę wtedy, a gdy stanęłam obok
niego, zobaczyłam dwójkę ludzi, których trafiła strzała Amora. Spojrzeli się na
siebie i zaczęli rozmawiać. – A co ciebie sprowadza moja droga.?
- Potrzebuję pomocy, ty wiesz, kto jest, komu przeznaczony,
czy mógłbyś mi…
- O nie, nie, nie powiem ci, kto jest tobie pisany. Nie mogę
tego zrobić, bo zaczęłabyś na siłę go szukać. – Przerwał i zaczął się
przechadzać po pomieszczeniu.
- Ale nie o to mi chodzi. Mój podopieczny jest
nieszczęśliwy, a wiadomo, że najlepszym lekarstwem na szczęście jest miłość.
- Piękny cytat, zasługuje na umieszczenie go w mojej księdze
–uśmiechnął się i sięgnął po grubą księgę i coś tam zapisał. – A teraz moja
droga Bello, podaj mi dane tego smutasa.- To powiedziawszy poszedł w stronę
kotła i wrzucił tam parę ziół i swoich piór. - Zaraz zobaczysz go z tą jedyną.
- Edward Cullen. –Gdy to powiedziałam, w kociołku zaczął
tworzyć się mały wir, który przeradzał się w większy, a potem zaczął maleć. –
Ja cię na chwilę zostawię samą, muszę po coś wskoczyć. – Gdy wyszedł, to, co
zostało po wirze, zaczęło tworzyć mgłę, a prze tą mgłę mogłam zobaczyć krótką
scenę.
Edward uśmiechnięty od ucha do
ucha, biegnie za kimś. To kobieta. Krzyczy, żeby się zatrzymała, a ona spełnia
jego prośbę. Jej długie brązowe do pasa włosy się zatrzymały, a ona już miała
się odwrócić w moją stronę, ale wampir zdążył mi zasłonić widok.
- Kochanie, nie
uciekaj mi tak. – Dziewczyna się zaśmiała
- Czemu?
- Bo cię kocham. –Powiedział
i pochylił się, żeby ją pocałować
- Ja ciebie też
kocham. –Pocałowali się, a ja wtedy ujrzałam twarz dziewczyny. To długowłosa
brunetka o błękitnych jak niebo oczach.
To...To…to jestem ja….
I dla rozwalenia nastroju:
I dla rozwalenia nastroju:
Pierwsza! Po raz ierwszy :*
OdpowiedzUsuńSuper! Ciekawe jak to się potoczy. Zakazana miłość... Tak jak w oryginale,ale tu zamiast człowieka jest anielica. Fajnie czekam na NN! Ma być szybko bo wam chyba pióra powyrywam! ;*
UsuńNo to tak...
OdpowiedzUsuńMyślałam że Bella dostanie większy opieprz od babci, coś w stylu...no nw, alw bałam się, że będzie gorzej.
I wiedziałam! Wiedziałam! Wiedziałam, że babcia będzie podejrzewać "romans" xD
Ale nie spodziewałam się, że z tego powodu Bells wyląduje aż y Amora.
I...i ta scenka...czyli oni są sobie przeznaczeni...to przeznaczenie!
Gratuluję Kisielku :*
Rozdział ciekawy i zaskakujący...mam nadzieję, że Balla zdąrzy skończyć zadania, zanim się zakocha! Nn-czekam!
Maja :3
Ps. WAKACJE!!!!!!! <<<<<33333
Pss. Fineasz i Ferb- idealni na rozwalenie nastroju xD
Kurczę też liczyłam na większe kazanie ze strony babci, ale i tak jest ok. Ta scenka z Bellą i Edwarde razem słodka :3 Tylko co się stanie z Bellą jak inni dowiedzą się, że kocha Edka? Kurcze są wakacje, a ja się potwornie nudzę :/ Dzięki Wam poprawił mi sie nastrój. Ach, Fineasz i Ferb. Pamiętam jak uwielbiałam ich oglądać ^^
OdpowiedzUsuńUuu, babcia wie wszystko :)
OdpowiedzUsuńLepiej dla Belli żeby na razie nie objawiała się ze swoimi uczuciami :) Nie mogę się doczekać nowej notki :*
pozdrawiam,
Czekoladowe Frykasy
[margarita-flynn-cullen]
zapraszam na nowy rozdział u Rity :)
Usuńhohohoho, Tygryski! Babcia Lucinda jest zarąbista ;D Amor i Gabriel też baaardzo fajni ^^ Lubią zioła, co? XD
OdpowiedzUsuńJa teeeeeeż chcę dostać taką strzałą Amora!!!!!!!!!! ;)
Nooooo, skoro Bells wie, że jest TĄ JEDYNĄ Edwarda, TO CZEKAM NA JAKIEŚ AKCJE MIĘDZY NIMI!!!!!!!!! ^^ :D ;P
Ale skoro ta miłość jest niedozwolona... Może Gabriel zrobiłby wyjątek i pozwolił im być razem, skoro zarazem to uszczęśliwi Edka...? Fajnie by było! Bo oni są razem taaaaacy słodcy ;)
Heh, miłych wakacji! ^^
Czekam na NN!
Niech wena bd z Wami!
Buziaczki ;*
ROZDZIAŁ ŚWIETNY . ; D
OdpowiedzUsuńw ogóle oni są tacy słodcy..
ciekawe kto pierwszy wyzna miłość?
te ich spojrzenia...są dla siebie stworzeni..; *
dobra nie słodze już.
weny życze i z niecierpliwością czekam na nn .
UDANYCH WAKACJI ..<3
PAULINA .
myślałam że będzie opieprz porządny a tu nic! heh ale za to babunia wie co się kroi! "Widzę jak na niego patrzysz."
OdpowiedzUsuńmrau! Luc <3 "Tylko nie mówcie miśkowi" świetne!
kurczę zakazana miłość? czekam na rozwój akcji!
podro
ps wiecie cieszę się że są WAKACJE!!! bay!
Rozdział jest świetny! Prześwietny! Nic dodać nic ująć :D Podoba mi się baaaaardzo! :)) Czekam na kolejny i BŁAGAM dodaj go szybko! :D Nie trzymaj mnie w niepewności :) Jeszcze musiałaś skończyć na takim momencie :) DLACZEGO?????? :))Pozdrawiam gorąco :**Niech wena będzie z TOBĄ!
OdpowiedzUsuńrozdział boski
OdpowiedzUsuńczekam bardzo niecierpliwie na nn
Życzę mnóstwo weny i pozdrawiam
Rose:-)
Lato to łąki i cykady
OdpowiedzUsuńoraz lemoniady smak
Lato to też leżenie z bratem w cienu
drzewa które w ogródku rzuca cień
to właśnie Lato jest
Fineasz i Fineasz (drugi wymiar): Dni coraz dłuższe
a noce krótsze
słonko przygrzewa
Ferb (drugi wymiar): I żar się leje z nieba
'Fineasz:Lato wszystkie jego chwile
bezcenne zawsze są
Lato to najpiękniejsza z przygód,
która czeka by przeżyć ją
to lody gofry i sorbety przez calutki dzień
to Lato nasz najweselszy sen
to Lato nasz najpiękniejszy sen
Tralalalla la lalalalal :D
Ale co dalej w nn !?!? :O
Bella poniesie konsekwencje za to, że zakochała się w Edwardzie? CZy może znajdziecie jakiś drobny druczek i uratujecie tą miłość? Ma być uratowana ! Bo jak nie! To to... to! To zobaczycie!! :D NN świetne :D Nawet nie przeszkadzały mi te posklejane wyrazy XD
Zostałaś nominowana do libster blog awards i the Versatile Blogger award. Więcej informacji na moim blogu cullen-vs-swan.blogspot.com
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział. Czekam na kolejny ;D
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do libster blog awards i the Versatile Blogger award. Więcej informacji na moim blogu http://siostryswan.blogspot.com/ <3
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział , nie zawsze komentuję bo nie zawsze mam czas ,ale staram się . Nie mogę sie doczekać nn . Przy okazji zapraszam na mojego bloga. To mój pierwszy blog i dopiero zaczynam , chętnie przyjmuję rady itd . http://bellaandthekids.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńŚwietny blog .
Świetnie! Świetnie!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na nowy rozdział!
http://nastolatkawwielkimswiecie.blogspot.com/2013/07/rozdzia-x-ja-i-thomas-to-tylko.html
Zapraszam na NN na moim blogu ;D
OdpowiedzUsuńinna-bellaswan.bloog.pl
^^
Hej :* Zostałaś nominowana do
OdpowiedzUsuńThe Versatile Blogger oraz Liebster Awards. Węcej informacji zdobędziesz na moim blogu http://pol-wampir-pol-wilkolak.blogspot.com/ , na którym ukazało się również nowe nn :)
Serdecznie zapraszam :*
Gdzie się podziewacie? :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy rozdział :D
Jeju, świetny rozdział :)
OdpowiedzUsuńCiekawy i w ogóle :)
Nie wiem, co napisać...
WAKACJE
No nic. Czekam z niecierpliwością na NN :)
Pozdro ;)
Hej to znów ja , u mnie nn!
OdpowiedzUsuńhttp://nastolatkawwielkimswiecie.blogspot.com/2013/07/rozdzia-xi-konkurs-voz-angelical-czyli.html
Chcę was zaprosić na nowy rozdział u mnie i baardzo was zganić za to, że tak długo nie aktualizujecie notek! Wracajcie szybko z nowymi pomysłami :)
OdpowiedzUsuńkiedy kolejny rozdział nie moge się doczekać nara ania
OdpowiedzUsuńGenialny!!!! ^^ Życzę weny
OdpowiedzUsuń